Spotkania autorskie

BEZ KRESÓW NIE DA SIĘ WYJAŚNIĆ HISTORII Tadeusz Isakowicz-Zaleski w limanowskiej bibliotece

Zdjęcie przedstawia ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego

Znany, ciekawy i wyrazisty światopoglądowo zaproszony gość. Tłumy, jakich dawno limanowska książnica nie widziała na spotkaniu autorskim. Istotny wykład poświęcony historii niełatwych stosunków i krwawych wydarzeń polsko-ukraińskich. Ciekawa dyskusja na koniec. Tak chyba w telegraficznym skrócie można ocenić wtorkowe spotkanie ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego z limanowską publicznością, zorganizowane w limanowskiej bibliotece.
Gdyby ktoś chciał odrąbać Kresy Wschodnie to w ogóle odcina całą naszą tradycję, historię i kulturę. – mówił krakowski kapłan.

Wszystkich, naprawdę bardzo licznie zebranych oraz samego księdza powitała dyrektor biblioteki Joanna Michalik. Bardzo serdecznie dziękuję za zaproszenie. W swoim życiu wiele razy przejeżdżałem przez Limanową, ale nigdy nie miałem okazji zatrzymać się tutaj i być na spotkaniu autorskim. Bardzo jest to dla mnie miłe, że mogę mieć tutaj spotkanie, w Limanowej, której historię dobrze znam. Jest to bardzo piękny region, piękne Sanktuarium Matki Bożej. Cieszę się, że mogę tutaj być. – mówił Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Zanim jeszcze rozpoczął merytoryczny wykład poświęcony Kresom Wschodnim oraz dwóm publikacjom swego autorstwa o nich traktującym (Przemilczane ludobójstwo na Kresach, Nie zapomnij o Kresach), poświęcił kilka zdań ks. Kazimierzowi Filipiakowi, duchownemu urodzonemu w Tymbarku a związanemu z Kresami Wschodnimi oraz obrządkiem ormiańsko-katolickim. Krakowski kapłan często wspominał o swoim zamiłowaniu do historii i jej odkrywaniu. Mówił dużo także o innych postaciach, często przemilczanych, związanych tak bądź inaczej z Kresami, o których pisze w obydwu swoich „kresowych” książkach. Przeplatał tą narrację także swoimi własnymi wspomnieniami, własnym życiorysem i życiorysem swoich najbliższych, często bardzo tragicznym. Opowiedział o ogólnej historii Kresów Wschodnich, ich terytorialnych zakrętach, dramatycznych wydarzeniach i całym historycznym kontekście z tym związanym. Dużo miejsca poświęcił ludności kresowej i ich gehennie związanej z wojennymi oraz powojennymi zawirowaniami – wywózkach na Sybir, morderstwach, brutalnych prześladowaniach. Wspominał przy tym nie tylko o dwóch potężnych agresorach (niemieckim, sowieckim), ale i o trzecim – nacjonalistach ukraińskich z Ukraińskiej Armii Powstańczej i wcześniejszej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz ich dowódcy Stepanie Bandera. Poświęcił tym zagadnieniom jeden z ważniejszych wątków swojego wystąpienia i opowiedział o historii tych organizacji, ich „metodach działania” i ich krwawych, ludobójczych wręcz anihilacjach.

Trudno to wszystko na spokojnie przyjąć do wiadomości; że do takich zbrodni dochodziło, że – wykorzystując znany cytat Nałkowskiej „ludzie ludziom zgotowali ten los”. Tym bardziej to straszne, że często byli to ludzie z jakiegoś wspólnego kręgu społecznego, wspólnej diaspory: mieszkańcy jednej miejscowości czy wsi, czy nawet wręcz sąsiedzi. Jedni przeciw drugim byli szczuci, jedni drugich mordowali. To jest niewyobrażalne z dzisiejszego punktu widzenia. Wojna i nacjonalistyczna, źle rozumiana ideologia potrafi obudzić w człowieku strasznego demona. – oceniała na gorąco po spotkaniu Joanna Michalik.

Ksiądz Isakowicz-Zaleski dużo miejsca w swym wykładzie poświęcił kwestii prawdy i jej wyświetlenia w kontekście właśnie np. rzezi wołyńskiej i innych mordach ukraińskich nacjonalistów. O wielu innych wydarzeniach historycznych współcześnie mówi się już prawdę (np. Katyń, pakt Ribbentrop-Mołotow). Ciągle jednak mówi się bardzo mało, bądź się milczy o sprawach polsko-ukraińskich. Dlaczego? Są według mnie trzy powody: po pierwsze w czasach PRL-u nie mówiono o tym, bo było to skomplikowane i niewygodne. Ukraina była w rękach Związku Radzieckiego. I jak tu tłumaczyć, że naród ukraiński mordował naród polski czyli jeden naród socjalistyczny mordował drugi naród socjalistyczny. Uciekano od tego tematu. Po drugie: nie podejmowano też tego tematu zaraz po rozpadzie ZSRR i powstaniu państwa ukraińskiego. Trzeci powód jest taki, że wiele osób sobie po prostu lekceważy historię, uważa że można ją odciąć i budować przyszłość bez patrzenia wstecz. Nie da się tego zrobić. Wszystkie zjawiska pokazują, że rzeczy nierozwiązane i niewyjaśnione z przeszłości tak czy tak powrócą. Nie można ich przemilczeć. – podkreślał krakowski duchowny. Fragment swego wystąpienia poświęcił też obecnej sytuacji geopolitycznej i wewnętrznej Ukrainy. Kilka razy wyrażał również zadowolenie, że zebrana publika słucha go uważnie, bo gdy zdarzyło mu się jakieś przejęzyczenie, to sala natychmiast go korygowała. Pokusił się nawet o kilka żartów i anegdot.
Pod koniec wykładu scharakteryzował zawartość swojej ostatnio wydanej, najnowszej książki czyli Nie zapomnij o Kresach. Następną publikację jaką przygotowuję, a która ukaże się w przyszłym roku, będą wspomnienia kresowe. Chciałbym tam umieścić około 40 relacji ludzi jeszcze żyjących i pamiętających czasy przed i powojenne. – mówił na zakończenie wykładu krakowski duchowny. Następnie ruszyła dyskusja. Pytania były dość różnorodne: związane z Kresami, trochę z lustracją, pytano księdza o percepcję jego publikacji na Ukrainie, o projektowany wspólny europejski podręcznik historii – czy widzi możliwość powstania takiej publikacji (Nie wierzę w to. – odpowiedział). Także o wiele innych kwestii. Ksiądz Isakowicz-Zaleski na każde pytanie odpowiadał bardzo szeroko i dogłębnie. Dlatego też ze względu na spory upływ czasu w pewnym momencie dyskusję trzeba było niestety zastopować. Krakowski duchowny wszystkich zainteresowanych zachęcił do kontaktu poprzez swoją stronę internetową. Na sam już koniec, długo jeszcze i z benedyktyńską wręcz cierpliwością, podpisywał swoje publikacje i prowadził kuluarowe rozmowy.

Wyrazisty kapłan o konkretnych, ugruntowanych poglądach, z którymi ktoś może się zgadzać, bądź nie, ale na pewno warto je szanować. Znawca Kresów Wschodnich oraz historii niełatwych, przejmujących wręcz relacji i wydarzeń polsko-ukraińskich. Potrafi o tym prowadzić narrację w ciekawy i merytoryczny sposób. Ksiądz Zaleski podkreśla, że historia jest jego pasją i daje się to odczuć. Myślę, że wszyscy którzy uczestniczyli w spotkaniu z nim, byli naprawdę zadowoleni – mówił jeden z uczestników spotkania w kuluarach.

Pomysłodawcą spotkania z księdzem Isakowiczem-Zaleskim było Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe Ziemia Limanowska. Ono, wraz z Miejską Biblioteką Publiczną i Limanowskim Klubem Literackim, je zorganizowało.

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski (ur. 1956) jest duchownym archidiecezji krakowskiej, opiekunem osób niepełnosprawnych intelektualnie i duszpasterzem Ormian w południowej Polsce. W latach 70. i na początku 80. współpracował z opozycją antykomunistyczną. Święcenia kapłańskie przyjął w 1983 roku. Nie mogąc kontynuować studiów z powodu odmowy wydania paszportu, związał się z Duszpasterstwem Ludzi Pracy w Nowej Hucie Mistrzejowicach. W 1985 roku został dwukrotnie napadnięty i pobity przez tzw. nieznanych sprawców. W maju 1988 roku towarzyszył z posługą duszpasterską strajkującym robotnikom Huty im. Lenina i przeżył pacyfikację kombinatu. Jest współtwórcą i prezesem Fundacji im. Brata Alberta.
Jego pasją jest historia i literatura. Uczęszczał na seminarium prowadzone przez wybitnego historyka Kościoła ks. prof. Bolesława Kumora i pod jego kierunkiem napisał pracę magisterską. Jest autorem szeregu artykułów historycznych, a także książek, m.in.: Biskup ormiański Izaak Isakowicz „Złotousty” (Kraków 2001), Słownik biograficzny duchownych ormiańskich w Polsce (Kraków 2001), Księża wobec bezpieki na przykładzie archidiecezji krakowskiej (Kraków 2007), Przemilczane ludobójstwo na Kresach (Kraków 2008). Za głośnych Księży wobec bezpieki … otrzymał m.in. Nagrodę Literacką im. Józefa Mackiewicza. Szczególnym przedmiotem jego zainteresowania jest ludobójstwo dokonane przez rząd turecki w 1915 r. oraz ludobójstwo dokonane przez OUN-UPA w czasie II wojny światowej. Ostatnio wydana jego publikacja to tegoroczna Nie zapomnij o Kresach.

Wywiad z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim – tv28 wywiad

Relacja ze spotkania – tv28 relacja

Galeria

Wróć do góry